List otwarty do Prezydenta Andrzeja Dudy

APEL W SPRAWIE ROZWIĄZANIA KONFLIKTU SMOLEŃSKIEGO (przekazany został w dniu spotkania Prezydenta z Polonią w Toronto, 9 maja 2016r.)

dnia 6 maja 2016 r.



Szanowny Pan
Andrzej Duda
Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej

Szanowny Panie Prezydencie!

Z zainteresowaniem i nadzieją wysłuchałem Pańskiego przemówienia z okazji szóstej rocznicy tragicznej katastrofy smoleńskiej, w którym wytyczył Pan kierunek ku zaleczeniu ostrych podziałów i waśni dzielących tych z nas, którzy upatrują w katastrofie tajemnic i spisków oraz tych, którzy ufają że był to wypadek komunikacyjny, bądź to sami zweryfikowali, jeśli mają dostateczną wiedzę techniczną. Zauważyłem z zadowoleniem, że kilka dni temu wyróżnił Pan Orderem Orła Białego prof. Michała Kleibera, wieloletniego prezesa PAN, z pewnością nie tylko za jego naukowe kompetencje (m.in. w zakresie komputerowych symulacji złożonych zagadnień inżynierii), ale także – co podkreślił Pan Prezydent w swej laudacji – za odwagę publicznego wypowiadania poglądów w wielu trudnych sprawach. Taki właśnie charakter miała podjęta przez niego parę lat temu próba zredukowania na drodze rzeczowej dyskusji przepaści smoleńskiej, poprzez współorganizację konferencji naukowej z udziałem wszystkich dostępnych autorytetów. Profesor musiał niestety zrezygnować z prób zwołania takiej konferencji, ze względu na wrogi do niej stosunek i jaskrawą niekompetencję niektórych opiniotwórczych osób wypowiadających się w tej sprawie. Potem doszła do tego nieuczciwość: skandal polegał na manipulacji opinią publiczną przy użyciu sensacyjnych, sfałszowanych dowodów pokazywanych przez Zespół Parlamentarny ds. katastrofy. Obecnie zasadniczo ten sam zespół kontynuuje działalność jako podkomisja KBWLLP.

Konflikt od lat nie ucicha, a raczej utrwala się. Nie pomagają żadne mądre słowa, żadne argumenty fachowe specjalistów. Grupce amatorów, produkujących obalane regularnie i odradzające się na nowo hipotezy spiskowe, udało się wmówić dużej części społeczeństwa, że "nic nie wiemy" o katastrofie. W rzeczywistości zaś jest dokładnie odwrotnie. Przebieg katastrofy smoleńskiej jest poznany najlepiej w historii lotnictwa światowego, dzięki licznym zapisom rejestratorów, naocznym świadkom, jak i bardzo licznym śladom zostawionym przez samolot lecący tuż nad terenem. Polskie środowisko lotnicze i naukowo-techniczne, zaznajomione z faktami i modelami fizycznymi na cyklicznych konferencjach inżynierii lotniczej Polskiego Towarzystwa Mechaniki Teoretycznej i Stosowanej w Kazimierzu nad Wisłą, nie ma wątpliwości co do zasadniczych przyczyn i przebiegu katastrofy - uznaje ich zgodność z raportami biegłych KBWLLP i WPO (kilkudziesięciu najlepszych polskich specjalistów). Na spiskowe teorie, niezgodne z fizyką, ani inżynierią, nie ma nawet skrawka dowodu rzeczowego. Dla lotników i specjalistów sprawa wydaje się zamknięta.

Jednak głęboki rów smoleński, kopany przez niektórych polityków i gazety spekulacją o wybuchach i zamachu, okazał się za trudny do zasypania. To napawa mnie i wielu członków Polonii kanadyjskiej smutkiem. Pana mądre słowa o wybaczaniu emocji i potrzebie jedności szybko zostaną zapomniane. W przeszłości władze długo ignorowały problem, by w końcu powołać zespół dr. Laska przy KPRM ds. wyjaśniania faktów smoleńskich. Jednak i tego rodzaju ciało natychmiast zostało posądzone przez opozycję o realizowanie polityki rządu kosztem obiektywizmu, zatem nie rozwiązało obecnego problemu. Tym bardziej nie rozwiązuje go, a zaognia, powoływanie podkomisji KBWLLP przez zastępcę prezesa rządzącej partii politycznej, jednego z zaciekłych ideologów smoleńskich.

Jest tylko jedno rozwiązanie, jedna pewna recepta. Jeśli udałoby się Panu, Prezydentowi wszystkich Polaków stojącemu ponad podziałami, podjąć następującą inicjatywę, może Pan liczyć na powszechną wdzięczność i miejsce w historii. Węzeł gordyjski trzeba przeciąć. Społeczeństwo chce (i będzie mogło) dowiedzieć się, co się stało 10.04.10 w Smoleńsku. Zaakceptuje prawdę, jakakolwiek by ona nie była, musi jedynie mieć zaufanie do bezstronności i fachowości tych, do których Pan Prezydent zechce zwrócić się z prośbą o zaopiniowanie metodologii dochodzeniowej, materiałów i wniosków ze śledztw, a także wykonanie przez ekspertów własnych, dodatkowych badań i analiz. Kto może dokonać profesjonalnej oceny, przedstawić prawdę o katastrofie zwięźle i jasno, po raz pierwszy w sposób wiarygodny dla wszystkich i niekwestionowany?

Mogą to wyłącznie zrobić oficjalnie poproszone o pomoc instytucje profesjonalnie badające katastrofy lotnicze: np. angielskie AAIB, amerykańskie NTSB, francuskie BEA, kanadyjskie TSB lub niemieckie BFL. Może nie być ochotników do zaangażowania w sprawę tak ewidentnie, w przeszłości, upolitycznioną. Konieczne zatem będzie osobiste zaangażowanie autorytetu Pana Prezydenta i umiejętne wykorzystanie pomocy dyplomatycznej ministerstw. Najlepszym źródłem inicjatywy i koordynatorem dającym unikalną szansę powodzenia inicjatywie byłby Pański urząd, angażujący się w sprawy pierwszorzędnej ważności dla kraju w sposób nie obciążony polityką partyjną.

Ponieważ wyżej wymienione komisje badania wypadków lotniczych nie realizują wszystkich możliwych do wykonania analiz naukowych katastrof, które obok aspektu doraźnej poprawy bezpieczeństwa lotów mają też ważny aspekt poznawczy, to do udziału w analizach i symulacjach naukowo-technicznych pod Patronatem Urzędów Prezydenta i Rady Ministrów powinna zostać też zaproszona Polska Akademia Nauk, instytucja słusznie postrzegana jako neutralna politycznie.

Miałem przyjemność przedyskutować powyższe rozwiązanie konfliktu społecznego, podważającego też miejsce Polski w świecie, z przedstawicielami środowisk lotniczo-technicznych i naukowych w kraju i za granicą. Uznaliśmy zaproponowane działania za godne Pańskiej uwagi. Media donosiły też o prośbach niektórych Rodzin Smoleńskich w sprawie konsultacji międzynarodowej.

Mamy wszyscy nadzieję, że dzielące nasz naród spory pomoże Pan swoim działaniem zakończyć.

Z wyrazami szacunku,

Paweł Artymowicz

Prof. of Physics & Astroph., U. of Toronto,
członek komitetu naukowego konf. Mechanics in Aviation XV i XVI, PTMTS, 2012 i 2014 r., pilot, badacz katastrofy smoleńskiej
Trwa ładowanie komentarzy...